Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceny w Kuwejcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceny w Kuwejcie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 lutego 2014

Życie w Kuwejcie - zakupy, ceny - cz. II

Zgodnie z zapowiedzią, dziś zaczynamy od cen wynajmu mieszkań.

Koszt wynajęcie mieszkania w Kuwejcie - jak pewnie wszędzie na świecie - zależy od powierzchni, udogodnień, lokalizacji, itd. Ze względu na 'rozwlekłość' Kuwejtu, większość ludzi szukających mieszkania do wynajęcia stara się je znaleźć jak najbliżej miejsca pracy (korki w godzinach szczytu są ogromne.) Tak było i w naszym przypadku. 
Po przyjeździe do Kuwejtu, przez pierwszy miesiąc mieszkaliśmy w mieszkaniu wynajętym na koszt pracodawcy. Ten miesiąc poświęciliśmy m.in. na szukanie lokum, które możemy wynająć. Zwiedziliśmy wiele pobliskich dzielnic i jeszcze więcej budynków. Szukaliśmy przez agencję wynajmu oraz na własną rękę. W końcu znaleźliśmy, a teraz możemy podzielić się wiedzą na temat kosztów wynajmu.

Budynek z mieszkaniami do wynajęcia. Ceny zaczynają się tu od 320 KD.



sobota, 25 stycznia 2014

Życie w Kuwejcie - zakupy, ceny - cz. I

   Wielu z Was interesuje życie codziennie w Kuwejcie, zakupy, ceny, itd. Dziś postaramy się chociaż po części zaspokoić Waszą ciekawość w tym zakresie.
   Zacznijmy od tego, że Kuwejt jako państwo to tak naprawdę tylko Kuwejt Miasto, które dzieli się na wiele dzielnic i ciągnie się przez ponad 60 km wzdłuż wybrzeża Zatoki Arabskiej (historycznie zwanej Perską), a na północy sięga około 40 km wgłąb lądu. Reszta kraju to pustynia, na której nie ma nic. No prawie nic. Jest ropa.
   Na tym skrawku ziemi żyje ponad 3 mln ludzi, z czego tylko trochę ponad milion to Kuwejtczycy. Szacuje się, że rodowitych mieszkańców w Kuwejcie jest około 35% reszta to przyjezdni. Największe grupy emigrantów stanowią Hindusi, Pakistańczycy, Afgańczycy, Lankijczycy, Banglijczycy, itd., czyli emigranci z Azji południowo-wschodniej. Zaraz po nich są Europejczycy i Amerykanie. Stosunkowo mało widuje się tu emigrantów z Afryki i Chin, choć nie mówimy, że ich nie ma.
   Ci wszyscy ludzie muszą jeść. W tym celu na północy i południu kraju zorganizowano dwie sztucznie nawadniane farmy, które produkują podstawowe produkty rolnicze i na których hodowane są zwierzęta. Reszta towarów pochodzi z importu.