piątek, 10 stycznia 2014

Zakończenie semestru w szkole mamusi.

Dzień dobry wszystkim :)
 
Pierwszy tydzień stycznia był ostatnim tygodniem pierwszego semestru w szkole mamusi. Studentki najpierw powtarzały materiał do egzaminów, a potem te egzaminy pisały. A wczoraj, ostatniego dnia tygodnia, odbywały się ustne prezentacje. Studentki, dobrane w grupy, miały zaprezentować projekt, nad którym pracowały przez cały semestr pod okiem instruktora gramatyki. Tematem było jedno z państw świata. Nie wiem, czy uczennice same wybierały sobie państwo, o którym pisały i mówiły, ale wiem, że wśród nich znalazło się miejsce dla Polski i Chin ;)

Grupa F1. Uczyło się tu na początku 35 studentek, do końca wytrwało 29.



wtorek, 7 stycznia 2014

Wywiad z Polką mieszkającą w Kuwejcie

Hej :)

Jeśli ktoś nie czytał, a jest tematem zainteresowany, to polecam wywiad z młodą Polką, która wyszła za mąż za Kuwejtczyka i razem z mężem mieszka w Kuwejcie.
Wywiad znajduje się pod tym linkiem: Polka w Kuwejcie

I żeby nie było... Ja też chodzę na zakupy :)


Do następnego :)


sobota, 4 stycznia 2014

Moja świąteczna podróż.

A było to 25 grudnia 2013 roku. Po godzinie 17-tej mamusia wróciła z pracy, niedługo po niej przyszła ciocia Laura. Zjedliśmy razem kolację świąteczną, a następnie Mamusia spakowała mi i Tatusiowi w plecak wszystko, co było nam potrzebne na półtoradniową podróż, i około godziny 20-tej ruszyliśmy w drogę na lotnisko. Lecieliśmy do...

...do stolicy Libanu, Bejrutu.


środa, 1 stycznia 2014

Szczęśliwego Nowego Roku po raz trzeci!!!

Moi drodzy Czytelnicy,

Dziś jest pierwszy dzień mojego trzeciego Nowego Roku w tym roku! Czy to nie dziwne? Czy ja nie powinnam być już dużo starsza? Mam szczęście, że jednak nie jestem, ale ciekawie jest móc obchodzić Nowy Rok trzy razy w roku, i za każdym razem inaczej ;) W Chinach Nowy Rok obchodzony jest hucznie, a wszystkie uroczystości i spotkania z nim związane rozciągają się na kilka ładnych dni, a nawet tygodni. W Kuwejcie Nowy Rok to spotkania w gronie rodziny, bez większych fajerwerków (a przynajmniej my żadnych nie zaobserwowaliśmy na niebie). Dzisiejszy dzień to pierwszy dzień Nowego Roku w krajach zachodnich, czyli na przykład w Polsce. Z tego, co mi rodzice opowiadali, to tam Nowy Rok witany jest również głośno, ludzie spędzają ten czas z rodziną i przyjaciółmi na przyjęciach w domach lub poza domami. I bawią się do białego rana!

Z okazji trzeciego już w tym roku Nowego Roku ponownie przyjmijcie ode mnie i moich rodziców najszczersze życzenia - niech Wam zdrowie dopisuje, marzenia same się spełniają, a problemy same rozwiązują. Śmiejcie się dużo, zwiedzajcie ochoczo świat, i kolekcjonujcie ciekawe wspomnienia :)






sobota, 28 grudnia 2013

Spotkanie opłatkowe.

Wczoraj wieczorem pojechaliśmy z rodzicami do Ambasady Polski na spotkanie opłatkowe. Było bardzo miło :) Spotkałam moją koleżankę (której imienia niestety nie pamiętam, ale której mamusia uczy w tej samej szkole, co moja mamusia) i poznałam kilka nowych koleżanek i kolegów. Pośpiewaliśmy trochę kolęd (ja czasami krzyczałam, ale chyba nikt nie słyszał - no, może oprócz rodziców) i trochę podjedliśmy, bo na koniec ambasador i konsul zaprosili nas wszystkich na mały poczęstunek. Poniżej macie kilka zdjęć z tego spotkania. Miłego oglądania :)
Byliśmy jednymi z pierwszych gości. Zanim do fortepianu zasiedli prawdziwi pianiści, mogłam sobie chwilkę pobrzdąkać ;)


piątek, 27 grudnia 2013

Święty Mikołaj i Ceremonia Wręczania Dyplomów.

Witajcie :) Dziś znowu będzie o szkole mamusi, ale znowu będzie krótko i zwięźle.

Jak pamiętacie, jakiś czas temu w biurze mamusi nauczyciele wręczali sobie jadalne prezenty w ramach akcji "Tajemniczy Święty Mikołaj" ;) No i w tym tygodniu wypadła druga część tej zabawy, a mianowicie wręczanie ręcznie zrobionych prezentów. Wszyscy się postarali i przynieśli prezenty mniej lub bardziej ręcznie wykonane ;D

Ciapki dla pani Kaoutar z Francji.



wtorek, 24 grudnia 2013

Są urodziny, jest impreza!

A właściwie była.
Szkoda, że była, bo było tak fajnie, że chciałbym żeby trwała cały czas :)
Skoro już się skończyła to chociaż Wam o niej trochę opowiem.


Na moje urodziny rodzice zaprosili ciocię Laurę, która nie odmówiła, przyszła i przyniosła mi prezent,...

...który wyglądał tak.