Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mahboula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mahboula. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 listopada 2015

Październik: z lata w jesień.

Październik zaczął się spokojnie. Czas upływał mi na zabawie, malowaniu, lepieniu pierogów. Do wieczora termometr wskazywał ponad 30 stopni w cieniu. Czasami zawiał wiaterek, czasami sypnęło piaskiem. Ale generalnie było lato. Wtem, gdzieś w ostatnim tygodniu miesiąca, bach! A raczej chlust! I grom z jasnego nieba. Dosłownie. Deszczu było co nie miara, aż niektórym zachciało się wyciągnąć z garażu łódkę i popływać ulicami, a innym odwołać zajęcia w szkołach i nauczycielom kazać przyjść tylko na kilka godzin do biura... ;)

Tak było w Krainie Ropy w październiku :) Szczegóły znajdziecie poniżej.

Październikowe rękodzieło.



środa, 18 marca 2015

Luty, luty, zdejmuj zimowe buty.

Cześć.

Luty w Kuwejcie to taka nasza polska wiosna. Powoli robi się cieplej, ale pogoda potrafi jeszcze czasami zaskoczyć. Mieliśmy na przykład kilka dni, kiedy padało (co ja mówię... KROPIŁO jedynie; ale taka mżawka dla niektórych studentów Mamusi była dobrą wymówką, żeby nie przyjechać do szkoły...o0). Im bliżej końca miesiąca, tym było cieplej, słoneczniej. Kurtki można było schować do szaf; szalik czy apaszka w zupełności wystarczały.

Egaila Beach z widokiem na Zatokę Perską (czy może Arabską?). Jeszcze w bezrękawniku.


niedziela, 18 stycznia 2015

... coś się zaczyna.

Słyszałam, że w Nowym Roku często zaczyna się coś nowego. Zaczyna się albo i się kończy (co też poniekąd jest początkiem czegoś... Tak sądzę...). Ludzie postanawiają, że z nowym rokiem zaczną coś robić (jak na przykład Mamusia, która postanowiła zacząć korzystać z przyszkolnej siłowni) albo skończą coś robić (jak na przykład Telewizja Polska, która przestała emitować za darmo kanał TVP Kultura). Postanowiłam, że i ja będę miała kilka postanowień, takich na miarę moich możliwości :)

Witamy w Nowym 2015 Roku.
Po pierwsze,...



poniedziałek, 13 stycznia 2014

Poznajcie moją okolicę.

Jak wiecie, przez pięć dni w tygodniu siedzimy z tatusiem w domu, bawimy się, gotujemy, oglądamy bajki, i robimy wiele, wiele innych rzeczy, które w domu można lub trzeba wykonać. Za to w weekend, kiedy jesteśmy już wszyscy razem, wychodzimy na spacery. Jeśli tylko pogoda na to pozwala (styczeń jest dość deszczowy, więc pogoda często spacery nam uniemożliwia), mamusia zakłada mi cieplejsze ubranka, czapeczkę, i idziemy poznawać okolicę. 
Chciałabym, żebyście i Wy mogli ją poznać. Zapraszam do wirtualnego spaceru po Mahbouli :)


W grudniu było jeszcze dość ciepło, nie musiałam zakładać ani kurtki, ani czapki.