Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 października 2014

Alicja w Krainie Faraonów, cz. 2

Witajcie.

W Egipcie sezon wakacyjny trwa trochę dłużej. W zasadzie to cały rok. Najwięcej turystów przyjeżdża oczywiście latem, ale wizyta w kraju poza tym okresem jest równie przyjemna (jeśli nie bardziej, zważywszy na fakt, że latem temperatury dochodzą tam do 50 stopni). Nasz wyjazd wypadł w pierwszym tygodniu października, kiedy to jest już teoretycznie chłodniej, a Muzułmanie świętują Święto Eid, więc powinno być też teoretycznie luźniej, ale (nie)stety nie uciekliśmy wcale od upałów czy tłumów. Wielu mieszkańców Bliskiego Wschodu również wybrało ten tydzień na odwiedziny w Krainie Faraonów. Dodatkowo Egipcjanie na początku października (dokładnie 6-go) obchodzą Święto Sił Zbrojnych, upamiętniającej przekroczenie Kanału Sueskiego w wojnie Jom Kippur (o których to wydarzeniach możecie poczytać sobie tu). Tak więc było rojno, gwarno, ale i tak fajno ;)
Tak, ten mały chłopczyk w czapce na środku zdjęcia, to ja ;)


niedziela, 24 sierpnia 2014

Asante sana, Zanzibar! - Cz. 5 - ostatnia

To już ostatni wpis o Zanzibarze :) 
Pięknie tam jest. Jeśli ktoś będzie miał okazję, warto tam polecieć. A jeśli ktoś podczas swojego pobytu tam zdecyduje się zamieszkać niedaleko wioski Jambiani, koniecznie skontaktujcie się z panem Alim. Na dole wpisu znajdziecie jego adres mejlowy i numer telefonu. Polecamy go gorąco jako przewodnika po Zanzibarze :)
Ostatni dzień postanowiliśmy poświęcić na samotne zwiedzanie Stone Town. Tak się zwiedza najlepiej. Poranek spędziliśmy na basenie, a po południu kolega pana Alego zabrał nas do Kamiennego Miasta.

Drzemka przed pływaniem.


czwartek, 7 sierpnia 2014

Jambo, Zanzibar! cz. 1

Jambo wszystkim!

Dwa tygodnie temu skończył się Ramadan - miesiąc, w którym Muzułmanie poszczą cały dzień. Cały tydzień po Ramadanie mieliśmy więc świeto. Jak wiecie, mamusia dostała z tego powodu tydzień wolnego i wybraliśmy się na wycieczkę. Na pewno już się domyśliliście, gdzie byliśmy.

Karibu Zanzibar!, czyli witamy na Zanzibarze :)


 
Zanzibar widziany z okna samolotu.



poniedziałek, 11 listopada 2013

Yantai - Wakacje - Podsumowanie

   Piszę i piszę ciągle o sobie albo o tym co się wokół mnie dzieje. Dziś będzie odwrotnie, ani słowa o mnie (może poza tym, że ja tam lubiłam bawić się szafie, tyle tam było ciekawych rzeczy... :) ), za to dużo o Yantai i Chinach.

Moje królestwo :)

   Yantai jest miastem nadmorskim położonym w prowincji Shandong. Podzielone jest ono na wiele dystryktów i dzielnic, jednak miejscowi dzielą je na dwie zasadnicze części - przed rzeką i za rzeką. Część przed rzeką, o której można przeczytać tu, jest nową częścią miasta i w tej części my mieszkaliśmy. Nowa część miasta jest w zasadzie strefą przemysłową i nie znajdziecie tam wiele miejsc do zwiedzania, a wszystko, co ciekawe, znajduje się za rzeką.



środa, 30 października 2013

Latarnia morska w Yantai

   Zgodnie z obietnicą z poprzedniego wpisu, dzisiaj kilka zdjęć i krótka opowieść o latarni morskiej w Yantai.
   Latarnia morska w Yantai istnieje od bardzo dawna. Pierwszą z nich wybudowano jeszcze za panowania dynastii Qing, była ona bardzo mała (w sensie niska). W wyniku różnych wojen została ona zniszczona i u schyłku swojego istnienia wyglądała tak:

To maleństwo to właśnie latarnia. (źródło: http://www.leuchtturm-welt.net)


poniedziałek, 28 października 2013

Wakacje w Yantai. Historia obrazkowa cz. II

Ciąg dalszy poprzedniego wpisu opowiadającego obrazkami o naszych wakacjach w Yantai.
Zapraszam :)

Kolejnego weekendu wybraliśmy się na Górę Yantai. Po drodze trafiliśmy na plan filmowy.