sobota, 28 grudnia 2013

Spotkanie opłatkowe.

Wczoraj wieczorem pojechaliśmy z rodzicami do Ambasady Polski na spotkanie opłatkowe. Było bardzo miło :) Spotkałam moją koleżankę (której imienia niestety nie pamiętam, ale której mamusia uczy w tej samej szkole, co moja mamusia) i poznałam kilka nowych koleżanek i kolegów. Pośpiewaliśmy trochę kolęd (ja czasami krzyczałam, ale chyba nikt nie słyszał - no, może oprócz rodziców) i trochę podjedliśmy, bo na koniec ambasador i konsul zaprosili nas wszystkich na mały poczęstunek. Poniżej macie kilka zdjęć z tego spotkania. Miłego oglądania :)
Byliśmy jednymi z pierwszych gości. Zanim do fortepianu zasiedli prawdziwi pianiści, mogłam sobie chwilkę pobrzdąkać ;)




Pan kelner miał chyba jakieś powiązania ze Świętym Mikołajem.
Choinka też była, zrobiliśmy sobie z nią sesję zdjęciową.
Przyszedł nareszcie czas na kolędy. Najpierw słuchaliśmy jakiejś wariatki (czy wariacji) zatytułowanej "Cicha noc", a potem sami śpiewaliśmy kolędy przy akompaniamencie fortepianu.
Na zakończenie podjedliśmy trochę. Niedużo, bo tuż przed wyjściem z domu zjedliśmy obiad, ale najadłam się trochę owoców, zjadłam nawet ogórka!
Tak wyglądał nasz wczorajszy wieczór. Dużo więcej wydarzyło się kilkadziesiąt godzin wcześniej, między pierwszym dniem Świąt a tym spotkaniem. O szczegółach opowiem Wam następnym razem. A tymczasem życzę spokojnego weekendu i do zobaczenia wkrótce. Cześć!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz